sobota, 28 czerwca 2014
Rozdział 1
Nadia i Teddy spały sobie smacznie w swojej kryjówce a Shina wymknęła się w nocy na terytorium Rexa..
Gdy Nadia i Teddy sie obudziły zobaczyły że niema ich siostry. Natychmiast ruszyły w poszukiwania. Tymczasem Shina przemierzała odlegle tereny i zastanawiała się czy idzie w dobrym kierunku. Chciała dotrzeć do wodopuju. Nieopodal dalej jest kryjówka królika. Królik bardzo wkurza Shina i ona chce go teraz zabić. Gdy tak rozmyślała wpadła na tyłek Rexa.
-Prosze prosze kto się tu zjawił.... - Rex
-Re ... rexx.. tto nnie jaa. - Shina
-A kto?! -Rex - Rex uderzył Shine i padła na ziemie naszczęście rodzeństwo pojawiło się w samą porę.
-Rex zostaw ją! - Nadia
-W życiu!! - Rex - Rex wskoczył na Nadie a Teddy skoczyła lampartowi na kark i go ugryzła.
Rex ryknął i pobiegł w inną stronę.
-Shina nic ci nie jest? - Nadia
-Shina! obudz się! Prosze- Powiedziała Teddy potrącając pyszczkiem jej łapke.
-Nnnic mi nie jest.. -Powiedziała Shina ochrypłym głosem. Tak naprawdę miała skręcony kark i łapke.
-Mam skręcony kark i łapke-Powiedziała Shina i zapadła w sen... Rodzeństwo zaczeło skomleć płakać syczeć.... Przenieśli Shine do wodopoju i zmoczyli jej łapkę wodą.... W drodze do domu natknęli sie na..
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Skończyłam jak wam sie podobał? Wiem ze krutki ale postaram się robić dłuższe
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz